Trzeba zadać sobie ważne pytanie: czy jestem w stanie dalej opiekować się bliską osobą
bez utraty własnego spokoju, zdrowia i sił? Codzienna opieka nad chorującym rodzicem
bywa ogromnym obciążeniem emocjonalnym, fizycznym i rodzinnym. Z czasem może
pojawić się zmęczenie, poczucie winy, żal i bezradność.
Dom opieki może być wtedy nie rezygnacją, ale formą troski. Bliska osoba jest
bezpieczna, zadbana, nakarmiona i otoczona stałą opieką, a rodzina może przyjeżdżać nie
z lękiem i wyczerpaniem, lecz z czułością, by porozmawiać, potrzymać za rękę, pójść na
spacer czy spokojnie odpowiedzieć po raz kolejny na to samo pytanie.
Warto pamiętać, że osoby chore bardzo silnie odczuwają emocje opiekunów. Nawet jeśli
nie rozumieją wszystkiego, co mówimy, czują nasz ton, napięcie, spokój lub niepokój.
Dlatego dobra opieka to także taka, w której jest mniej cierpienia, a więcej cierpliwości,
bliskości i bezpieczeństwa.